Kategorie
Bez kategorii

Obowiązek zapłaty za niezamówiony transport – czy to możliwe? (część 2)

W poprzednim newsletterze stawialiśmy pytanie: jak to możliwe, że firma nie zlecała transportu towarów, a musi za ten transport zapłacić przewoźnikowi. Przypomnijmy jednym zdaniem, iż na gruncie krajowego transportu drogowego kluczem do rozwiązania zagadki był art. 51 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (t.j. Dz.U.2020.8) przewidujący odpowiedzialność odbiorcy towaru wobec przewoźnika nawet jeżeli odbiorca towaru nie zawarł z przewoźnikiem umowy. Zapowiedziana została też druga część artykułu, tym razem dotycząca międzynarodowego transportu drogowego.

Również konwencja CMR (Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów) zawiera regulacje, na podstawie których odbiorca towaru może być zobowiązany do zapłaty należności na rzecz firmy transportowej, mimo iż nie był stroną umowy z tą firmą.

Jeżeli odbiorca towar odebrał, to przewoźnik na podstawie art. 13 ust. 2 zd. 1 wskazanej konwencji może domagać się od odbiorcy zapłaty „kwoty należności wynikających z listu przewozowego”.

Nie ma przy tym znaczenia, że odbiorca nie zawarł umowy z przewoźnikiem, nie zlecił tego transportu. Nawet jeżeli odbiorca umówił się z nadawcą, że nadawca zleci transport na swój koszt, to umowa taka między odbiorcą a nadawcą nie wyklucza możliwości zażądania przez przewoźnika zapłaty przewoźnego przez odbiorcę.

Warto na to zwrócić uwagę w kontekście ustaleń na linii zamawiający towar – dostawca towaru. Jak wynika z powyższego umówienie się, że koszty transportu leżą po stronie dostawcy nie oznacza, że zamawiający towar nie zostanie przez przewoźnika pociągnięty do odpowiedzialności za zapłatę tych należności.

Co w praktyce bywa kluczowe?

Otóż, aby przewoźnik mógł domagać się zapłaty przez odbiorcę na podstawie wskazanego powyżej przepisu, należności muszą być wpisane w treści listu przewozowego. Tak też uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 19 grudnia 2013 r. (sygn. akt II CSK 70/13), którego jedna z tez brzmi:

„Niezbędną przesłanką powstania na podstawie art. 13 ust. 2 Konwencji z 1956 r. o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) obowiązku odbiorcy dokonania zapłaty jednoznacznie ustalonej kwoty na rzecz przewoźnika jest istnienie w liście przewozowym określenia wysokości tej kwoty, wyznaczającej istnienie i zakres obowiązku odbiorcy. Bezsporny brak wpisania w listach przewozowych CMR kwot należności wynikających z wykonanych przez przewoźnika przewozów wyłącza istnienie po stronie odbiorcy obowiązku zapłaty przewoźnikowi, wobec braku niezbędnej przesłanki uzasadniającej zastosowanie art. 13 ust. 2 Konwencji CMR.”

Oba artykuły dotyczące odpowiedzialności odbiorcy na podstawie przywołanych przepisów pisane były z myślą o firmach, które w swojej działalności częstokroć odbierają znaczne ilości towarów, za których transport miał zapłacić nadawca. Odbiorcy pozostają w przekonaniu, iż nie obciąża ich ryzyko zapłaty kosztów transportu, a jak wynika z przywołanych przepisów przekonanie to nie zawsze jest słuszne.

Piotr Noworyta – radca prawny, partner w Nikiel Wójcik Noworyta odpowiedzialny między innymi za praktykę obejmującą prawo handlowe i prawo spółek, a także kontraktowanie w zakresie działalności operacyjnej podmiotów gospodarczych.

Kategorie
Bez kategorii

Spółki komandytowe będą objęte CIT?

To na razie projekt zmian w prawie, niemniej wiele wskazuje na to, iż już niedługo, bo od 1 stycznia 2021, spółki komandytowe zostaną objęte podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT).

Prawdopodobnie realne obciążenie wynikające z obowiązku zapłaty CIT spoczywać będzie na komandytariuszach spółki (niejako dotknie ich „podwójny” podatek dochodowy, najpierw zapłacony przez spółkę, a następnie przez samych wspólników). Komplementariusze zaś będą mogli od „swojego” podatku odliczyć podatek zapłacony przez spółkę.

Przypomnijmy bardzo skrótowo, iż spółka komandytowa nie jest osobą prawną, należy do grupy spółek osobowych i do tej pory nie płaciła podatku dochodowego od osób prawnych. W spółce komandytowej charakterystyczne jest to, iż co najmniej jeden wspólnik (nazywany komplementariuszem) odpowiada wobec wierzycieli bez ograniczenia, a odpowiedzialność co najmniej jednego wspólnika (nazywanego komandytariuszem) jest ograniczona (art. 101 Kodeksu spółek handlowych). Takie rozwiązanie jest zatem szczególnie interesujące między innymi dla klasycznego układu, w którym pasywny wspólnik inwestuje kapitał, nie angażuje się w bieżące zarządzanie spółką i nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania spółki, a wspólnik aktywny zarządza spółką, ale zarazem ponosi odpowiedzialność za zobowiązania. Oczywiście w praktyce występują także rozliczne rozwiązania odbiegające od tego typowego modelu.

Projekt zmian w CIT, dotyczący między innymi powyższej kwestii, przedstawiony został we wrześniu br.

Piotr Noworyta –radca prawny, partner w Nikiel Wójcik Noworyta odpowiedzialny między innymi za praktykę obejmującą prawo handlowe i prawo spółek, a także kontraktowanie w zakresie działalności operacyjnej podmiotów gospodarczych.

Kategorie
Bez kategorii

Obowiązek zapłaty za niezamówiony transport – czy to możliwe?

Jeżeli odbiorca przyjmie przesyłkę i list przewozowy, to odpowiada za zapłatę „należności ciążących na przesyłce” (w tym przewoźnego). Na nic tłumaczenie odbiorcy, że nie zawarł z firmą transportową umowy, że nie zlecił tego transportu. Odpowiedzialność odbiorcy powstaje bowiem z mocy prawa przez sam fakt przyjęcia przesyłki i listu przewozowego.

Tym samym, odbierając przesyłkę, można być pociągniętym do odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia należnego firmie transportowej i to, mimo iż transport zlecał nadawca przesyłki na swój koszt.

Mogą zatem zdarzyć się sytuacje, w których odbiorca de facto dwa razy musi pokryć koszty transportu przesyłki. Przykładowo, odbiorca zamawia towar u dostawcy i strony „dorzucają” do ceny koszt transportu. Odbiorca płaci dostawcy umówioną cenę wraz z kosztami transportu. Dostawca zleca transport firmie transportowej i też jej płaci. Firma transportowa korzysta z podwykonawcy przy realizacji tego transportu i nie płaci wynagrodzenia podwykonawcy. Towar zostaje dostarczony. Po pewnym czasie firma transportowa (ów podwykonawca) zwraca się do odbiorcy towaru o zapłatę należnego mu wynagrodzenia, który jest tym całkowicie zaskoczony. Okoliczność, iż odbiorca już zapłacił koszty transportu dostawcy nie wystarczy, żeby uwolnić się od odpowiedzialności za zapłatę przewoźnego należnego firmie transportowej…

Jeżeli zatem w działalności firmy ma miejsce zamawianie towarów, które dostarczane są za pośrednictwem firm transportowych (regularnie lub ad hoc), warto zwrócić uwagę na zasygnalizowany powyżej problem odpowiedzialności odbiorcy przesyłki za należności ciążące na przesyłce.

Różne rodzaje transportu rządzą się różnymi prawami i różne przepisy mają do nich zastosowanie. Temat poruszany w tym artykule dotyczy krajowego transportu kolejowego lub drogowego.

Kluczowy przepis mający zastosowanie, to art. 51 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (t.j. Dz.U.2020.8).

A jak to jest w międzynarodowym transporcie, do którego zastosowanie ma Konwencja CRM? O tym w kolejnej publikacji.

Piotr Noworyta – radca prawny, partner w Nikiel Wójcik Noworyta odpowiedzialny między innymi za praktykę obejmującą prawo handlowe i prawo spółek, a także kontraktowanie w zakresie działalności operacyjnej podmiotów gospodarczych.