Kategorie
Bez kategorii

Czy orzeczenie TSUE z 22 września 2020 r. oznacza zmierzch najmu krótkoterminowego?

Na wstępie krótko o samym orzeczeniu, podjętym w składzie Wielkiej Izby Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (TSUE) r. (sygn. akt C-724/18 i C-727/18)  w dniu 22 września 2020r. Otóż jego istota sprowadza się do tego, że dopuszczalne jest wprowadzenie przez kraje członkowskie Unii Europejskiej systemu zezwoleń na wielokrotny krótkoterminowy wynajem lokalu mieszkalnego. Innymi słowy możliwe jest określenie kryteriów, które lokale mieszkalne mogą być przeznaczone na najem krótkoterminowy oraz wprowadzenie reglamentacji tego rodzaju działalności.

Orzeczenie zapadło na kanwie sporu z właścicielami mieszkań położonych w Paryżu, wykorzystywanych faktycznie w celu najmu krótkoterminowego, gdzie jakiś czas temu wprowadzono obowiązek uzyskiwania zezwoleń na tego rodzaju najem, jako formę działalności usługowej. Francuski sąd kasacyjny zwrócił się do TSUE z wnioskiem o rozstrzygnięcie prejudycjalne na temat zgodności wprowadzonych w prawie francuskim ograniczeń z dyrektywą 2006/123, dotyczącą usług na rynku wewnętrznym.

TSUE rozstrzygając na korzyść Francji, uznał, że nadrzędnym jest interes ogólny (społeczny), polegający na konieczności zapobiegania niedoborowi lokali przeznaczonych na cele mieszkalne, wynajmowanych na długi okres i dlatego dopuszczalny jest system zezwoleń na najem krótkoterminowy, aczkolwiek przy spełnieniu kilku warunków:

  • chodzi o działalność wykonywaną zawodowo lub niezawodowo, polegającą na wielokrotnym, krótkoterminowym i odpłatnym wynajmie wyposażonych lokali mieszkalnych klientom będącym przejazdem, nie dokonującym w lokalu zameldowania; taka działalność stanowi – zdaniem TSUE – świadczenie usług w rozumieniu wymienionej dyrektywy;
  • system zezwoleń musi być z jednej strony uzasadniony (w świetle przepisów dyrektywy) mając na względzie nadrzędny interes ogółu, co oznacza, że celu tego systemu nie można osiągnąć w inny sposób (zachowanie zasady proporcjonalności),  a to dotyczy także kryteriów udzielania zezwoleń;
  • regulacja powinna być jasna, jednoznaczna, obiektywna, nie może mieć charakteru dyskryminującego.

Tyle w dużym skrócie na temat samego orzeczenia, z którym można zapoznać się w Internecie jak również z jego bardziej szczegółowymi opisami.

Czy zatem orzeczenie TSUE oznacza koniec najmu krótkoterminowego? Zdecydowanie nie. Po pierwsze konieczne są do podjęcia odpowiednie regulacje prawne na poziomie prawa krajowego oraz ewentualnie prawa lokalnego. Po wtóre – na co także zwraca uwagę TSUE – wprowadzenie ograniczeń w najmie krótkoterminowym nie może być całkowicie dowolne, ale musi mieć swoje uzasadnienie oraz odpowiadać zasadzie proporcjonalności podjętych środków do interesu chronionego poprzez reglamentację takiego najmu. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę tempo wprowadzania w Polsce rozmaitych zmian w prawie w ostatnich latach, może się okazać, że nawet za kilka miesięcy, na skutek uchwalenia nowych przepisów, najem krótkoterminowy wejdzie w nową fazę. W każdym razie, planując tego typu inwestycje w lokale mieszkalne, należy mieć na uwadze potencjalne zagrożenie, polegające na możliwości wprowadzenia do polskiego systemu prawnego dodatkowych ograniczeń w wykorzystaniu lokali na najem krótkoterminowy.

Problem najmu krótkoterminowego jednak jest znacznie szerszy. Pojawiał się on w dyskusji publicznej w wielu krajach od kilku lat. Ma on wpływ na obserwowane, dynamiczne zmiany w funkcjonowaniu dużych miast europejskich, m.in. polegające na systematycznym wyludnianiu dzielnic śródmiejskich z ich stałych mieszkańców (sztandarowym przykładem jest Barcelona, ale dotyczy to także Wenecji, Paryża, a w Polsce np. Krakowa). Pozostaje to w ścisłym związku z uwarunkowaniami ekonomicznymi i prawnymi, prowadzącymi do wzrostu atrakcyjności najmu krótkoterminowego, który jest dużo bardziej dochodowy od najmu długoterminowego i nie niesie ryzyk związanych np. z ograniczeniami w wypowiadaniu umowy najmu i późniejszą eksmisją mieszkańców.

Od lat obserwujemy zwłaszcza w dużych miastach i miastach turystycznych  wzrost popytu na mieszkania oraz wzrost ich cen, co jest związane z rozwojem rynku najmu krótkoterminowego, a z drugiej strony widoczne jest zmniejszenie podaży mieszkań w celu najmu długoterminowego i wzrost czynszów. Kolejne kraje i miasta dostrzegając w tym poważny problem,  wprowadzają regulacje prawne mające przeciwdziałać opisywanemu zjawisku.

W tym kontekście nie przeceniałbym roli omawianego orzeczenia TSUE. Bowiem już na gruncie obowiązujących w Polsce przepisów możliwe są albo wręcz istnieją restrykcje wymierzone w możliwość prowadzenia działalności, polegającej na najmie krótkoterminowym. Inną sprawą jest, na ile te regulacje są egzekwowane.

Obawiam się, że jednak pokusa wprowadzenia nowych przepisów, bazujących na omawianym orzeczeniu TSUE, może być duża, bo jak to często bywa w Polsce, łatwiej jest wprowadzić nowy  system zezwoleń niż skutecznie egzekwować istniejące regulacje. Przemawia za tym również to, że – zgodnie z doniesieniami prasowymi – polski rząd był aktywny w toku tej sprawy i zajął stanowisko zbieżne z zapadłym orzeczeniem.

Krótko więc o problemach, jakie niesie zagadnienie najmu krótkoterminowego. Przede wszystkim należy jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest najem krótkoterminowy? W tym zakresie pomocne może być przytoczone wyżej stanowisko TSUE. Można też najogólniej powiedzieć, że to co dziś rozumiemy pod pojęciem najmu krótkoterminowego lokali mieszkalnych, to najem w celu zaspokojenia potrzeby towarzyszącej innym, wiodącym celom, jak np. turystycznym, biznesowym itp., podobnie jak zamieszkanie w hotelu, a nie jest to najem w celu zaspokojenia potrzeby mieszkaniowej jako jednej z podstawowych potrzeb ludzkich. Dlatego tzw. „najem krótkoterminowy” nie powinien być definiowany przez czas trwania albo nie wyłącznie przez okres najmu, lecz przez cel, jakiemu służy osobie korzystającej z lokalu.

Skoro tak, to systematyczne oferowanie lokalu mieszkalnego w celu najmu krótkoterminowego nieść będzie wiele konsekwencji i tym samym prowadzić będzie do stwierdzenia, że działalność taka już dzisiaj podlega wielu ograniczeniom lub szczególnym regulacjom, innym niż dla długoterminowego najmu lokali mieszkalnych:

  • taka działalność stanowić będzie działalność gospodarczą (zakładając jej zarobkowy charakter);
  • inne będą zasady opodatkowania przychodów, a także wiele dalszych obowiązków wynikających z  prawa podatkowego;
  • pojawią się obowiązki ewidencyjne związane z prowadzoną działalnością;
  • usługi mogą zostać objęte podatkiem VAT;
  • zmianie może ulec stawka podatku od nieruchomości;
  • działalność ta może podlegać przepisom szczególnym, regulującym np. usługi turystyczne;
  • dalszą konsekwencją może być obowiązek zapewnienia w lokalu szczególnych warunków sanitarnych i  przeciwpożarowych;
  • powstanie pytanie o dopuszczalność prowadzenia takiej działalności w konkretnym lokalu z uwagi na przepisy prawa budowlanego i prawa zagospodarowania przestrzennego (kwestia dopuszczalnego przeznaczenia);
  • a to nie koniec, bo wiele mieszkań znajduje się w dodatkowych reżimach prawnych, wynikających z ustawy o własności lokali (wspólnoty mieszkaniowe), czy z prawa spółdzielczego (spółdzielnie mieszkaniowe).

Mając powyższe na uwadze, pojawiające się komentarze, mówiące, iż omawiane orzeczenie TSUE stanowi w istocie naruszenie czy ograniczenie wolności gospodarczej, są być może nieco przesadzone. Nie biorą one pod uwagę, że już na gruncie obowiązujących przepisów prawa polskiego istnieją ograniczenia w możliwości wykorzystywania lokali o przeznaczeniu mieszkalnym na cele najmu krótkoterminowego, rozumianego  jako działalność parahotelowa.

Ponieważ stanowi to obszerne zagadnienie i nie jest bezpośrednio związane z omawianym orzeczeniem TSUE, będzie to przedmiotem odrębnego, późniejszego opracowania.

Radosław Nikiel, adwokat, założyciel i parter zarządzający Nikiel Wójcik Noworyta; od początku działalności zawodowej związany z prawem nieruchomości; kieruje praktyką prawa nieruchomości, inwestycji i postepowań administracyjnych. 

Kategorie
Bez kategorii

Wybrane obowiązki pracodawcy w związku z COVID-19

Żyjemy w czasach zdominowanych przez pandemię koronawirusa. Jednym z podstawowych narzędzi w walce z pandemią są regulacje prawne nakazujące lub zakazujące określone zachowania. Także w Polsce tworzone jest prawo, czasem naprędce, mające doraźnie służyć zapobieganiu lub zwalczaniu COVID-19. Mamy do czynienia z jednej strony z przepisami powszechnie obowiązującymi, zawartymi w ustawach lub rozporządzeniach, a także z licznymi regulacjami, które mają charakter wskazania dobrych praktyk, zawartych w wytycznych, formułowanych przez różne organy administracji publicznej.

Część z tych regulacji adresowana jest do pracodawców, którzy zgodnie z art. 207 Kodeksu pracy ponoszą odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy oraz są obowiązani chronić życie i zdrowie pracowników. Dlatego przy ustalaniu wewnętrznych (wewnątrzzakładowych) zasad postępowania, warto uwzględniać także rozwiązania zawarte w wytycznych, nie mających charakteru powszechnie obowiązującego prawa.

Z uwagi na ilość przepisów i wytycznych, w tym opracowaniu uwaga została zwrócona na te najważniejsze oraz mogące występować najpowszechniej, u wielu przedsiębiorców prowadzących różne rodzaje działalności. Trzeba pamiętać, że nie jest to katalog wyczerpujący, a poza tym ulega on nieustannym zmianom. Na ich zakres w konkretnym przypadku ma wpływ przede wszystkim rodzaj działalności, ale to czy zakład pracy mieści się na terenie powiatu oznaczonego kolorem żółtym lub czerwonym. Należy przy tym pamiętać, że mogą być wydawane odrębne regulacje dla poszczególnych branż. Należy zatem postrzegać niniejsze opracowanie przed wszystkim informacyjne, a jest ono aktualne według stanu na dzień 16 września 2020 r.

I. OBOWIĄZKI I WYTYCZNE SANITARNE

A. Obowiązki wynikające z Rozporządzenia Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (dalej jako: „Rozporządzenie”).

  1. Zapewnienie osobom zatrudnionym rękawiczek lub środków do dezynfekcji rąk.
  2. Nadzorowanie wykonywania obowiązku noszenia rękawiczek jednorazowych lub stosowania środków do dezynfekcji rąk przez osoby znajdujące się na terenie zakładu pracy (sklep, hala produkcyjna, biuro, punkt usługowy itp.).
  3. Nadzorowanie, aby stanowisko kasowe lub stanowisko obsługi były dezynfekowane co najmniej raz na godzinę.
  4. Przestrzeganie, aby w zakładach pracy pracownicy zakrywali usta i nos – obowiązek ten nie dotyczy osób wykonujących czynności zawodowe, służbowe zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach z wyjątkiem osób wykonujących bezpośrednią obsługę interesantów.

B. Wskazania dla pracodawców zawarte w wytycznych przygotowanych przez Ministerstwo Rozwoju oraz przez Główny Inspektorat Sanitarny (dalej jako: „Wytyczne MR i GIS”).

  1. Umieszczenie dozowników w ogólnodostępnych miejscach, pokojach socjalnych, przy wejściach i wyjściach z zakładu pracy, jak również przy maszynach, z których korzysta więcej niż jeden pracownik. Dozowniki powinny być na bieżąco uzupełniane. Przy dozownikach oraz w łazienkach powinna zostać wywieszona zrozumiała informacja o sposobie poprawnego dezynfekowania lub mycia rąk.
  2. Zapewnienie papieru do wycierania rąk; zakaz używania suszarek do rąk.
  3. Polecenie pozostawiania miejsca pracy w czystości, jak również dezynfekowania elementów pomieszczeń socjalnych przed i po skorzystaniu z nich (np. poprzez wytarcie blatu, krzesła, przycisków sprzętu AGD, itd.) oraz elementów często dotykanych przez wielu pracowników takich jak klamki, włączniki światła, przyciski wind.
  4. Zapewnienie codziennego sprzątania pomieszczeń pracy z użyciem detergentów, w tym podłóg, stołów itd., a przede wszystkim pomieszczeń higieniczno-sanitarnych.
  5. Polecenie korzystania z jednorazowych naczyń i sztućców podczas posiłku. W innym przypadku należy je zdezynfekować lub umyć w zmywarce w temperaturze co najmniej 60°C.
  6. Zminimalizowanie obecności osób trzecich do niezbędnego minimum. Osoby te powinny każdorazowo zakrywać ust i nos, jak również dezynfekować ręce. Stanowisko kasowe oraz stanowisko obsługi powinno posiadać np. szyby pleksi. Kontakt z klientami powinien zostać ograniczony do 15 minut. Osoby pracujące w biurze nie mają obowiązku noszenia maseczek, z wyjątkiem kontaktu z osobami z zewnątrz.
  7. Dbanie o sprawną i wydajną wentylację pomieszczeń pracy.
  8. Niestosowanie klimatyzacji oraz centralnej i miejscowej recyrkulacji powietrza, chyba że jest to niemożliwe.
  9. Czuwanie nad przestrzeganiem obowiązku zakrywania ust i nosa przez zewnętrznych dostawców i gości poruszających się po terenie zakładu.
  10. Promowanie płatności bezgotówkowych.
  11. Zakazanie używania wody do picia innej niż w pojemnikach jednorazowych.
  12. Dezynfekowanie PIN-padów po każdym kliencie.
  13. Monitorowanie codziennych prac porządkowych.
  14. Gromadzenie informacji dotyczących przypisania pracownika do konkretnych stanowisk lub obszarów pracy.

Warto zwrócić również uwagę na Wytyczne MR i GIS dotyczące przeprowadzania i udokumentowania wywiadów z pracownikami o braku występowania choroby oraz braku kontaktu z osobą zakażoną. Zgodnie z wyrażonym stanowiskiem można tego dokonać za zgodą pracownika. Nie jest to jednak zgodne z wytycznymi Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który stwierdził, że pracodawca co do zasady nie może badać temperatury oraz zbierać informacji na temat stanu zdrowia nawet za zgodą pracownika. Takie zachowanie może na razić pracodawcę na odpowiedzialność. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy działa on na podstawie przepisów prawa lub decyzji odpowiedniego inspektora sanitarnego.

C. Wytyczne Państwowej Inspekcji Pracy (dalej jako „PIP”).

  1. Zapewnienie odpowiednich środków czystości oraz czuwanie nad częstym dezynfekowaniem i czyszczeniem środków ochrony zbiorowej m.in. ubrań roboczych (jeżeli są wymagane), jak również elementów środowiska pracy – w szczególności części wspólnych (klamek, poręczy, drukarek itd.). Upewnienie się, że każdy z koszy posiada worek na śmieci.
  2. Dokonywanie regularnego czyszczenia i dezynfekcji pojazdów firmowych oraz wyposażenie ich w środki do dezynfekcji rąk, papierowe ręczniki i worki na śmieci.
  3. Usunięcie gazet, czasopism i broszur informacyjnych z pomieszczeń socjalnych, poczekalni.
  4. Ograniczenie liczby kontaktujących się ze sobą pracowników do 2-3 stałych osób (o ile to możliwe).
  5. Dopuszczenie do korzystania z pomieszczeń higieniczno-sanitarnych tak, aby czas ten uwzględniał harmonogramy czyszczenia i dezynfekcji.
  6. Zastosowanie mat dezynfekcyjnych przy wejściu do zakładu pracy.
  7. Pozostawienie przesyłek pocztowych na 2 – 3 godziny w pojemnikach przeznaczonych wyłącznie do tego celu. Przed ich włączeniem do dalszego obiegu należy je zdezynfekować.
  8. Polecenie stosowania rękawiczek jednorazowych w przypadku korzystania z maszyny przez więcej niż jedną osobę oraz zdezynfekowania jej przed i po skorzystaniu.
  9. Dbanie o sprawną i wydajną wentylację pomieszczeń pracy. Jeżeli budynek posiada mechaniczną instalację wentylacyjną powinna ona działać w trybie roboczym 24h/7dni, a jeżeli jej nie ma należy wietrzyć pomieszczenia przez co najmniej 10 minut co godzinę, w sposób ciągły w porze nocnej, a także 2 godziny przed i 2 godziny po rozpoczęciu pracy.

II. OBOWIĄZKI I WYTYCZNE DOTYCZĄCE ORGANIZACJI PRACY

A. Obowiązek wynikający z Rozporządzenia

Zapewnienie odległości miedzy stanowiskami pracy wynoszącej co najmniej 1,5m, chyba że jest to niemożliwe, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii.

B. Wytyczne MR i GIS

  1. Zapewnienie 1,5m odległości między pracownikami poprzez przygotowanie stanowisk pracy w odległości co najmniej 1,5m, a w innym przypadku oddzielenie ich od siebie przegrodami np. z pleksi.
  2. Przeprowadzanie spotkań, seminariów, szkoleń za pomocą tele lub wideokonferencji. W innym przypadku należy zachować bezpieczną odległość (1,5m) oraz maksymalnie skrócić czas spotkania, które powinno odbywać się przy otwartych oknach lub drzwiach.
  3. Podzielenie zmian pracowników, jeśli umożliwia to charakter wykonywanych obowiązków, tak aby osoby mające bliski kontakt mijały się ze sobą w odstępach czasowych.
  4. Zwiększenie czasu i ilości przerw w pracy w celu ograniczenia liczby osób przebywających w tym samym czasie w miejscach wspólnych, takich jak: pokój socjalny, stołówka, kuchnia. Zmniejszenie ilości miejsc w w/w pomieszczeniach.
  5. Ograniczenie liczby osób jednocześnie korzystających z windy. Dopuszczalna liczba osób powinna zostać określona poprzez podzielenie maksymalnej liczby przez 3 – o czym należy poinformować na drzwiach.
  6. Odpowiednie rozmieszczenie miejsc powstawania skupisk ludzi, które powinny zostać dokładnie oznaczone. W częściach wspólnych należy wyznaczyć na podłodze strefy zapewniające zachowanie odpowiedniej odległości.
  7. Wykorzystywanie metody komunikacji na odległość zamiast komunikacji bezpośredniej.
  8. Umieszczenie w miejscu łatwo dostępnym numerów telefonów do stacji sanitarno-epidemiologicznej lub służb medycznych.

C. Wytyczne PIP

  1. W miarę możliwości ustawienie stanowiska pracy w taki sposób, aby pracownicy byli odwróceni do siebie plecami.
  2. Odizolowanie pracowników mogących wykonywać swoje zadania bez potrzeby dostępu do specjalistycznego sprzętu (np. do maszyn), poprzez zlecenie pracy m.in. w wolnym biurze, pokoju socjalnym, sali konferencyjnej. W razie konieczności należy dokonać adaptacji tych pomieszczeń oraz odpowiednio je oznakować.
  3. Określenie zasad korzystania z ciągów komunikacyjnych (m.in. schodów, korytarzy, wind) np. przez wprowadzenie ruchu jednokierunkowego.
  4. Polecenie wykonywania pracy zdalnej pracownikom szczególnie narażonym (np. w ciąży, chorym na cukrzycę, osobom starszym). W innym wypadku kierowanie ich do pracy niewymagającej wysiłku fizycznego przy jednoczesnym stosowaniu maseczek ochronnych.
  5. Ułatwienie korzystania z transportu indywidualnego np. udostępnienie miejsc parkingowych, miejsc do przechowywania rowerów.
  6. Nieobciążanie ponad miarę pracowników pozostałych w zakładzie pracy (ze względu na absencję pozostałych) oraz przestrzeganie czasu pracy i okresów odpoczynku.

III. WYTYCZNE PIP DOTYCZĄCE INFORMACJI PRZEKAZYWANYCH PRACOWNIKOWI

Pracodawca powinien przygotować plan działania, aby ograniczyć ryzyko związane z zakażeniem pracowników. Leży to nie tylko w ich interesie, ale także w interesie pracodawcy, bowiem zakażenie pracowników może doprowadzić do tymczasowego zamknięcia zakładu pracy. Zgodnie z wytycznymi PIP plan powinien zostać opracowany przez przedstawicieli kierownictwa, pracowników, przy współudziale lekarza medycyny pracy oraz specjalistów BHP. Niewątpliwie musi on uwzględniać specyfikę funkcjonowania każdego zakładu pracy.

Wprowadzenie nowych obowiązków może wiązać się z koniecznością zmiany regulaminu pracy lub wydania stosownego obwieszczenia, celem poinformowania pracowników w sposób zwyczajowo przyjęty u danego pracodawcy o dokonanych zmianach. Niezbędne może również stać się przeprowadzenie odpowiedniego szkolenia. Pracodawca powinien również przygotować procedury na wypadek konieczności ograniczenia lub zamknięcia zakładu pracy.

Ponadto, zgodnie z wytycznymi PIP pracodawca powinien udostępnić w ogólnodostępnych miejscach zakładu pracy informacje:

  1. o wzmożonych zasadach higieny panujących w zakładzie pracy (np. o częstym myciu rąk);
  2. zachęcające do pozostania w domu w przypadku choroby, jak również o zasadach kichania, o zasadach dotyczących korzystania z maseczek i rękawiczek jednorazowych, a także o szkodliwości dotykania dłońmi okolic oczu, nosa, ust;
  3. zakazujące przyjścia do pracy pracownika objętego kwarantanną, izolacją oraz mającego kontakt z osobą zakażoną, chorą;
  4. zachęcające do unikania, w miarę możliwości, środków transportu zbiorowego;
  5. zachęcające osoby mieszkające w pobliżu zakładu pracy do podróży pieszo;
  6. zachęcające do dokonywania codziennej samooceny zdrowia;
  7. zachęcające do dokonywania płatności bezgotówkowej.

IV. WYTYCZNE MR i GIS DOTYCZĄCE PRZYGOTOWANA ZAKŁADU PRACY NA ZAKAŻENIE PRACOWNIKA ORAZ DOTYCZĄCE PROCEDURY POSTĘPOWANIA W PRZYPADKU ZAKAŻENIA PRACOWNIKÓW

A. Wytyczne MR i GIS dotyczące przygotowania zakładu na zakażenie pracownika

Pracodawca powinien wprowadzić procedury związane z przygotowaniem na wypadek podejrzenia u pracownika zakażenia koronawirusem. Powinny one uwzględniać w szczególności:

  1. poinstruowanie pracowników, iż w sytuacji wystąpienia objawów nie powinni przychodzić do pracy, powinni pozostać w domu i skontaktować się telefonicznie z lekarzem lub oddziałem zakaźnym w celu uzyskania teleporady medycznej. W przypadku pogorszenia się stanu zdrowia powinni oni zadzwonić pod numer 999 lub 112 i bezwzględnie powiedzieć, że mogą być zakażeni koronawirusem;
  2. śledzenie informacji dostępnych na stronach: www.gis.gov.pl lub www.gov.pl/koronawirus jak również zmian wynikających z obowiązujących przepisów prawa;
  3. wyznaczenie pomieszczeń przeznaczonych do czasowej izolacji osoby posiadającej objawy zakażenia;
  4. zapewnienie maseczek oraz rękawiczek dla osoby z objawami zakażenia.

B. Wytyczne MR i GIS dotyczące postępowania w przypadku zakażenia pracownika

  1. Niezwłoczne odsunięcie od pracy osoby, u której wystąpiły niepokojące objawy.
  2. Odizolowanie od reszty pracowników – w uprzednio przygotowanym pomieszczeniu.
  3. Wyposażenie go w maskę ochronną oraz rękawiczki jednorazowe.
  4. Zawiadomienie właściwej miejscowo stacji sanitarno-epidemiologicznej oraz stosowanie się do wydanych instrukcji i poleceń.
  5. Odesłanie pracownika indywidualnym transportem do domu.
  6. Ustalenie obszaru, w którym poruszał się pracownik oraz wyłączenie go z użytku. Należy przeprowadzić jego dokładną dezynfekcję, jak również wszelkich narzędzi i przedmiotów, które dotykał pracownik (za pomocą środków aktywnych przeciwko wirusom). Dezynfekcja powinna obyć się przez osobę wskazaną przez pracodawcę oraz zostać udokumentowana.
  7. Ustalenie pracowników, klientów oraz innych osób, które miały bezpośredni kontakt lub mogły zostać zarażone, w szczególności poprzez zabezpieczenie nagrań z monitoringu oraz przeprowadzenie wywiadu wśród pracowników. W przypadku, gdy dana osoba miała kontakt z osobą chorą powinna zgłosić to pracodawcy lub osobie przeprowadzającej kontrolę sanitarną i stosować się do jego poleceń.

Aby zwiększyć szansę ochrony zakładu przed zamknięciem należy nakazać pracownikom mającym kontakt z osobą zakażoną powstrzymanie się od świadczenia pracy stacjonarnej oraz ustalić krąg osób, z którymi mieli kontakt. Pracodawca nie ma prawa wysłać pracownika na kwarantannę, jednak może nakazać mu m.in. pracę zdalną. Decyzję w sprawie kwarantanny może wydać inspektor sanitarny.

Osoba, która miała bliski kontakt z osobą zakażoną powinna zostać poddana kwarantannie, o czym ma obowiązek zawiadomić pracodawcę. Może tego dokonać telefonicznie lub za pomocą systemu teleinformatycznego. Bliski kontakt oznacza m.in.:

  1. Pozostawanie z osobą chorą w odległości mniej niż 2 metry przez ponad 15 min.
  2. Bezpośredni kontakt fizyczny z osobą zakażoną (np. podanie ręki).
  3. Bezpośredni kontakt fizyczny bez zabezpieczenia z wydzielinami osoby zakażonej.
  4. Prowadzenie rozmowy twarzą w twarz przez ponad 15 min.
  5. Zamieszkiwanie z osobą zakażoną.

Osoby, które nie miały bliskiego kontaktu nie muszą podejmować żadnych środków ostrożności ani wprowadzać żadnych zmian we własnych aktywnościach, takich jak uczęszczanie do pracy, chyba, że poczują się źle lub pracodawca poleci pracę zdalną, lub osoba przeprowadzająca kontrolę sanitarną nakaże innego zachowania.

V. INNE UPRAWNIENIA, OBOWIĄZKI I WYTYCZNE DLA PRACODAWCY

Praca zdalna

Zgodnie z wytycznymi MR i GIS oraz PIP pracodawca powinien zmienić organizację pracy w taki sposób, aby zapewnić większy udział pracy zdalnej. Stacjonarnie powinni pracować jedynie niezbędni, wykwalifikowani pracownicy. Jeżeli jest to niemożliwe, można wprowadzić tryb rotacyjny lub zminimalizować liczbę stale kontaktujących się ze sobą pracowników do 2-3 osób. W innym przypadku należy zapewnić organizację pracy tak, aby zminimalizować ryzyko zakażenia.

A. Uprawnienia i obowiązki wynikające z ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (dalej jako: „Specustawa”).

  1. Uprawnienie do polecenia pracownikowi wykonywanie pracy zdalnej na czas oznaczony zgodnie z art. 3 Specustawy w okresie do 3 miesięcy od odwołania stanu epidemii, jeżeli pracownik posiada umiejętności, możliwości techniczne oraz lokalowe do wykonywania pracy, jak również gdy pozwala na to rodzaj pracy.
  2. Uprawnienie do polecenia pracownikowi prowadzenia ewidencji wykonanych czynności, uwzględniając opis tych czynności, datę oraz czas ich wykonania.
  3. Uprawnienie do cofnięcia polecenia wykonywania pracy zdalnej w każdym czasie.
  4. Obowiązek  zapewnienia środków technicznych do pracy zdalnej poprzez np. zezwolenie na czasowe ich zabranie z miejsca pracy oraz zapewnienie obsługi logistycznej pracy zdalnej. Pracownik nie ma obowiązku korzystania m.in. z własnego komputera.

B. Uprawnienia i obowiązki wynikające z wytycznych PIP

  1. Uprawnienie do wydania polecenia pracy zdalnej w dowolnej formie – dla celów dowodowych pożądane jest, aby polecenie to zostało stwierdzone pismem lub co najmniej przesłane pocztą elektroniczną. Polecenie nie wymaga uzasadnienia.
  2. Uprawnienie do swobodnego wydania polecenia w zakresie skracania i przedłużania pierwotnie określonego czasu wykonywania pracy zdalnej.
  3. Uprawnienie do wydania polecenia pracy zdalnej w innym miejscu niż dom pracownika, w tej sytuacji to na pracodawcy ciąży obowiązek przygotowania określonego miejsca do pracy zdalnej, udostępnienia środków technicznych, obsługi logistycznej.
  4. Uprawnienie do domagania się pracy zdalnej od osoby przebywającej na kwarantannie, chyba że zostanie uznana za niezdolną do pracy.

Warte wskazania jest także to, że pracownik nie ma prawa zakwestionować polecenia pracy zdalnej. Odmowa może być podstawą do pociągnięcia go do odpowiedzialności, włącznie z możliwością rozwiązania stosunku pracy przez pracodawcę.

Ponadto, według wytycznych PIP nie powinno ulec zmianie wynagrodzenie pracownika w przypadku wykonywania pracy zdalnej.

Obowiązek wypłaty wynagrodzenia w związku z zamknięciem zakładu lub jego części zgodnie z kodeksem pracy

Na pracodawcy ciąży również obowiązek zapłaty wynagrodzenia w przypadku zamknięcia zakładu lub jego części, gdy nie ma możliwości polecenia pracownikowi wykonywania pracy zdalnej. W tej sytuacji wydaje się (co zostało potwierdzone przez PIP), że zastosowanie znajdzie art. 81 § 1 k.p. Oznacza to, że pracodawca będzie zobowiązany zapłacić wynagrodzenie wynikające z osobistego zaszeregowania pracownika określone stawką godzinową lub miesięczną. Jeżeli jednak składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania przysługuje mu 60% wynagrodzenia, nie mniej jednak niż wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Wytyczne PIP dotyczące wsparcia pracowników przez pracodawcę

  1. Zorganizowanie m.in. wspólnego forum internetowego, na którym pracownicy będą mogli wyrazić swoje obawy, zadawać pytania, udzielać wzajemnego wsparcia, zgłaszać sugestie.
  2. Zapewnienie pomocy dla pracowników, którzy przeszli COVID-19, zapobieganie ich stygmatyzowaniu i dyskryminacji.
  3. Zapewnienie pomocy psychologicznej związanej z lękiem przed zarażeniem COVID-19, jak również umożliwienie konsultacji z lekarzem medycyny pracy sprawującymi opiekę profilaktyczną nad pracownikami.

Praktyczne informacje dotyczące delegacji, urlopu – wynikające z wytycznych PIP

  1. Pracownik może odmówić wyjazdu w miejsca, w których występuje koronawirus, w innym przypadku pracodawca powinien zapewnić środki ograniczające ryzyko zakażenia.
  2. Nie można zakazać pracownikowi wyjazdu na urlop w miejsce, gdzie występuje koronawirus.
  3. Nie można nakazać pracownikowi badań w przypadku powrotu z urlopu, na którym był narażony na zakażenie koronawirusem.
  4. Należy dopuścić pracownika do pracy po powrocie z urlopu, chyba że zostanie wydane polecenie pracy zdalnej.
  5. Można wyznaczyć urlop zaległy w czasie zagrożenia koronawirusem.

VI. UWAGI KOŃCOWE

Niniejsze opracowanie wskazuje najczęściej występujące obowiązki i uprawnienia pracodawców, jak również wytyczne, mające zastosowanie w różnorodnych rodzajach działalności.

Szczegółowe wytyczne można znaleźć pod adresami:

  1. https://www.pip.gov.pl/pl/wiadomosci/109995,bezpieczny-powrot-do-pracy-zalecenia-panstwowej-inspekcji-pracy.html
  2. https://www.pip.gov.pl/pl/wiadomosci/110129,bezpieczenstwo-i-ochrona-zdrowia-osob-pracujacych-w-czasie-epidemii-covid-19.html
  3. https://www.gov.pl/web/rozwoj/wytyczne-dla-branz
  4. https://uodo.gov.pl/pl/138/1516

Obowiązki i uprawnienia pracodawców można znaleźć w poniżej wskazanych aktach prawnych:

  1. Rozporządzenie Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. 2020 poz. 1356).
  2. Ustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. 2020 poz. 374 z późn. zmianami).
  3. Ustawa z 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. 1985 nr 12 poz. 49 z późn. zmianami).
  4. Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. 2008 nr 234, poz. 1570 z późn. zmianami).
  5. Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. 1974 nr 24 poz. 141 z późn. zmianami).
Kategorie
Bez kategorii

Istotne zmiany w Prawie budowlanym od 19 września 2020 r. – omówienie najważniejszych elementów nowelizacji

Od 19 września 2020 r. zaczęły obowiązywać znowelizowane przepisy Prawa budowlanego (PrBud). Zmiany są duże i mają służyć uproszczeniu oraz uporządkowaniu procedur. Dotyczą w zasadzie każdego etapu procesu budowlanego – od uzyskania pozwolenia na budowę, przez wykonywanie robót budowlanych i ich odbiór, aż po kwestie dotyczące zrealizowanych już inwestycji. Niniejsze opracowanie służyć ma wskazaniu i omówieniu najważniejszych zmian, obejmujących:

  1. Ułatwienia w ustaleniu, kiedy potrzebne jest pozwolenie budowlane, kiedy zgłoszenie budowy lub robót, a kiedy są one zbędne.
  2. Dalsze ograniczenie kręgu stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę.
  3. Zmiany w procedurze uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę.
  4. Odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych na nowych zasadach.
  5. Ograniczenia w możliwości stwierdzania nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę oraz decyzji o pozwoleniu na użytkowanie.
  6. Legalizacja samowoli budowlanej po nowemu.
  7. Przeniesienie decyzji o pozwoleniu na budowę nie zawsze ze zgodą jej adresata.

1. Ułatwienia w ustaleniu, kiedy potrzebne jest pozwolenie budowlane, kiedy zgłoszenie budowy lub robót, a kiedy są one zbędne

Wielokrotne nowelizacje PrBud doprowadziły do sytuacji, w której przepisy określające, jakie roboty budowlane wymagają decyzji o pozwoleniu na budowę, jakie zgłoszenia, a jakie można wykonywać bez dodatkowych formalności, stały się zupełnie nieprzejrzyste. Problemy z ustaleniem, czy dana inwestycja wymaga pozwolenia na budowę, zgłoszenia, czy jest zwolniona z tych obowiązków, mieli nie tylko prywatni inwestorzy, ale także Ci duzi, komercyjni, jak również architekci czy wykonawcy robót budowlanych.

Nowelizacja PrBud porządkuje zagadnienia dotychczas uregulowane w szeregu przepisów, często na zasadzie wyjątków od wyjątków. Zasadą pozostaje konieczność uzyskania pozwolenia na budowę, natomiast znowelizowany przepis art. 29 PrBud wyraźnie dzieli i wskazuje:

  • jakie budowy lub roboty budowlane zwolnione są z obowiązku uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę, ale wymagają zgłoszenia (ust. 1 i ust. 3);
  • jakie budowy lub roboty budowlane zwolnione są z obowiązku uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę oraz z obowiązku zgłoszenia (ust. 2 i ust. 4);
  • jakie są wyjątki od powyższych zasad.

W pewnym uproszczeniu możemy powiedzieć, że utrzymany został podział na 3 grupy budów lub robót budowlanych:

  1. wymagające pozwolenia budowlanego (zasada);
  2. wymagające jedynie zgłoszenia określone w art. 29 ust.  1 i ust. 3;
  3. nie wymagające zachowania żadnej z powyższych procedur określone w art. 29 ust. 2 i ust. 4.

Trzeba oczywiście pamiętać o wyjątkach dotyczących kwalifikowania poszczególnych budów lub prac do jednej z w/w grup, jak chociażby zaostrzających wymagania, a dotyczących np. robót przy obiekcie lub na obszarze wpisanym do rejestru zabytków (ust. 7), czy oddziałujących na środowisko lub na terenach chronionych (ust. 6).

Zaszły oczywiście pewne zmiany w sposobie (przesłankach) kwalifikowania poszczególnych budów lub robót budowlanych do wymienionych wyżej grup. Nie są to jednak zmiany o „rewolucyjnym” charakterze, a w dużym stopniu powielone zostały dotychczasowe rozwiązania.  Niemniej, warto także na te zmiany zwrócić uwagę.

2. Dalsze ograniczenie kręgu stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę

Nowelizacja objęła także pojęcie „obszaru oddziaływania obiektu” (art. 3 pkt 20 PrBud), które ma fundamentalne znaczenia dla określenia kręgu stron postępowania w sprawie decyzji o pozwoleniu na budowę. Dotychczasowa definicja stanowiła, że przez obszar oddziaływania obiektu „należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu”. W nowym brzmieniu wpływ ograniczony został jedynie do zabudowy z pominięciem zagospodarowania, które to słowo zostało usunięte z przepisu.

Na gruncie dotychczasowej definicji słusznie wskazywano, że zmiany w zagospodarowaniu to pojęcie szersze, niż zmiany w zabudowie. W związku z tym, ustalając obszar oddziaływania obiektu brano pod uwagę szereg dodatkowych elementów, które w założeniu ustawodawcy nie powinny mieć teraz znaczenia. Do takich elementów należy m. in. zwiększenie hałasu na terenach sąsiednich, czy np. zmiany w natężeniu ruchu drogowego.

Omawiana zmiana ma prowadzić do dalszego ograniczenia kręgu stron postępowania o wydanie pozwolenia na budowę, a w konsekwencji do uproszczenia i skrócenia procedury. Z tej perspektywy należałoby ją ocenić pozytywnie. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę ustanowienie terminu, w którym możliwe jest stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę (o czym poniżej), dalsze ograniczenie kręgu osób powiadamianych o jej wydaniu może mieć negatywne konsekwencje i tworzyć pole do nadużyć.

3. Zmiany w procedurze uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę

Zmiany wprowadzone nowelizacją PrBud dotyczą także procedury uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę.

Nowelizacja wprowadziła całkowicie nowy podział składowych projektu budowlanego, wskazując, że składa się nań:

  1. projekt zagospodarowania działki lub terenu;
  2. projekt architektoniczno-budowlany;
  3. projekt techniczny.

Zmiana ta nie ma jedynie charakteru symbolicznego, ponieważ po nowelizacji decyzją o pozwoleniu na budowę organ administracji ma zatwierdzać jedynie projekt zagospodarowania działki lub terenu wraz z projektem architektoniczno-budowlanym. Projekt techniczny nie będzie weryfikowany na etapie wydawania decyzji o pozwoleniu na budowę – inwestor będzie zobowiązany do jego przedłożenia dopiero organowi nadzoru budowlanego, a nie organowi administracji architektoniczno-budowlanej. Będzie to miało miejsce na etapie składania wniosku o wydanie decyzji pozwolenia na użytkowanie.

Zmiana ta ma bardzo duże znaczenie praktyczne, ponieważ projekt techniczny obejmuje elementy, które często udaje się doprecyzować, lub które trzeba zmieniać dopiero w toku realizacji inwestycji. Zgodnie z nowelizacją PrBud, projekt techniczny zawiera:

  • projektowane rozwiązania konstrukcyjne obiektu wraz z wynikami obliczeń statyczno-wytrzymałościowych,
  • charakterystykę energetyczną – w przypadku budynków,
  • projektowane niezbędne rozwiązania techniczne oraz materiałowe,
  • dokumentację geologiczno-inżynierską lub geotechniczne warunki posadowienia obiektów budowlanych (w zależności od potrzeb),
  • inne opracowania projektowe.

Brak konieczności szczegółowego badania i opracowywania tych zagadnień na etapie starania się o wydanie pozwolenia na budowę z pewnością powinien przyspieszyć postępowania administracyjne w tych sprawach.

Znowelizowane przepisy szczegółowo określają, co powinny zawierać projekt zagospodarowania działki lub terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany, co może mieć praktyczne konsekwencje dla uczestników procesu inwestycyjnego. Dla przykładu, projekt architektoniczno-budowlany powinien zawierać informację o liczbie projektowanych do wydzielenia lokali, z wyszczególnieniem lokali mieszkalnych.

Powstaje pytanie, czy zmiany w tym zakresie, np. na skutek zamiaru połączenia dwóch lokali w jeden, na etapie wykonawczym w odpowiedzi np. na prośbęnabywcy, będą wymagały zmiany decyzji o pozwoleniu na budowę, czy też nie. Trzeba bowiem pamiętać, że po nowelizacji ustawy o własności lokali z 2017 r. ustanowienie odrębnej własności samodzielnego lokalu mieszkalnego następuje m. in. zgodnie z pozwoleniem na budowę – w analizowanym przykładzie liczba lokali w pierwotnie zatwierdzonym projekcie architektoniczno-budowlanym byłaby inna, niż liczba lokali faktycznie wykonanych. Pozornie zatem niewielka zmiana wprowadzona nowelizacją Prawa budowlanego może rodzić poważne problemy np. dla branży deweloperskiej.

Warto odnotować jednak, że nowy podział projektu budowlanego nie jest wymagany od pierwszego dnia obowiązywania znowelizowanych przepisów PrBud. Zgodnie z przepisem przejściowym, w terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie nowelizacji inwestor do wniosku o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę albo wniosku o zatwierdzenie projektu budowlanego, albo zgłoszenia budowy może dołączyć projekt budowlany sporządzony na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 19 września 2020 r.

4. Odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych na nowych zasadach

Nowelizacja dotyczy także procedury uzyskania odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych. Zmianom w tym zakresie przyświecał ten sam cel, co całej nowelizacji – uporządkowanie i uproszczenie. Odnotowania wymaga w szczególności fakt, że uzyskanie odstępstwa będzie możliwe, tak jak dotychczas, przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, ale także – co stanowi nowość – przed wydaniem decyzji o zmianie pozwolenia na budowę.

Ustawodawca zdecydował się także na doprecyzowanie zagadnienia, które budziło pewne wątpliwości. Na podstawie dotychczasowych przepisów, wniosek w sprawie upoważnienia do udzielenia zgody na odstępstwo miał także zawierać pozytywną opinię innych zainteresowanych organów „w zależności od potrzeb”. W praktyce na gruncie tego zwrotu powstawało wiele wątpliwości. Od 19 września 2020 r. wspomniany zwrot zniknął z ustawy, a w jego miejsce pojawiło się wskazanie konkretnych organów:

  • wymóg pozytywnej opinii wojewódzkiego konserwatora zabytków – w przypadku obiektów budowlanych wpisanych do rejestru zabytków lub do gminnej ewidencji zabytków oraz innych obiektów budowlanych usytuowanych na obszarach objętych ochroną konserwatorską;
  • wymóg ekspertyzy rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz postanowienie wyrażającego zgodę na zastosowanie rozwiązań zamiennych w stosunku do wymagań ochrony przeciwpożarowej, o którym mowa w art. 6a ust. 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej – w przypadku odstępstwa od przepisów dotyczących bezpieczeństwa pożarowego;
  • wymóg pozytywnej opinii państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego – w przypadku odstępstw dotyczących wymagań higienicznych i zdrowotnych.

Co istotne, usunięto dotychczasowe wątpliwości w zakresie możliwości uznawania odstępstw od przepisów techniczno-budowlanych dla inwestycji zrealizowanych w ramach samowoli budowlanej. Do tej pory, nie bez oporów, ale jednak przyjmowało się, że było to możliwe. Praktyka ta była korzystna dla inwestorów, którzy uzyskiwali możliwość zalegalizowania także takich samowoli budowlanych, które bez uzyskania odstępstwa nigdy nie byłyby możliwe do zrealizowania zgodnie z prawem. Tymczasem nowelizacja Prawa budowlanego w tym zakresie zaostrzyła regulację, gdyż obecnie nie jest możliwe uzyskania odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych w postępowaniach dotyczących rozpoczęcia i prowadzenia robót budowlanych z naruszeniem ustawy, a zatem w postępowaniach dotyczących samowoli budowlanej.

5. Ograniczenia w możliwości stwierdzania nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę oraz decyzji o pozwoleniu na użytkowanie

Jednym z istotniejszych nowych przepisów wprowadzonych nowelizacją jest art. 37b PrBud, zgodnie z którym nie stwierdza się nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło 5 lat.

Jest to zmiana o bardzo daleko idących konsekwencjach prawnych, ale także praktycznych. Bodaj po raz pierwszy wprowadzono do naszego systemu prawnego legalizowanie decyzji administracyjnych wydanych m.in. bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Co więcej, legalizacja ma następować w stosunkowo krótkim czasie po wydaniu decyzji, co – biorąc pod uwagę realia czasu trwania postepowań administracyjnych i sądowo-administracyjnych – znacząco ogranicza możliwość eliminowania z obrotu bezprawnych decyzji.

Dotychczas możliwość stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę była ograniczona terminem 10 lat tylko w stosunku do kilku, „mniej istotnych” przesłanek nieważności decyzji administracyjnej, wymienionych w art. 156 § 1 pkt. pkt. 1, 3, 4, 7 k.p.a. Natomiast w razie wydania decyzji bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, decyzji niewykonalnej lub decyzji której wykonanie wywołałoby czyn zagrożony karą (art. 156 § 1 pkt. pkt. 2, 5, 6 k.p.a.), nie istnieją ograniczenia w czasie odnośnie możliwości stwierdzania ich nieważności, chyba że decyzje takie wywołały nieodwracalne skutki prawne.

W praktyce zatem okazywało się, że postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę toczyły się w stosunku do inwestycji zrealizowanych przed kilkunastu czy kilkudziesięciu laty, jeżeli mieliśmy do czynienia np. z rażącym naruszeniem prawa. Często w toku tych postępowań w celu obrony przed stwierdzeniem nieważności podnoszono zarzut wywarcia przez decyzję nieodwracalnych skutków prawnych, jednak nie zawsze taka taktyka obrony okazywała się skuteczna.

Z jednej strony dokonana zmiana przepisów zmierza do wzmocnienia trwałości decyzji o pozwoleniu na budowę, której wykonanie przeważnie jest kosztowne dla inwestora, zaś je wzruszenie może mieć bardzo istotne, negatywne konsekwencji np. dla aktualnych użytkowników inwestycji. Rozwiązanie, które zostało zaproponowane w nowelizacji Prawa budowlanego sięga jednak bardzo daleko – termin 5 lat na stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę biegnie od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia. Nie ma zatem znaczenia, czy i kiedy inwestycja została zrealizowana, jak również bez znaczenia pozostaje to, czy przed upływem 5 lat zdołano wszcząć postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę. W praktyce zatem w okresie 5 lat od doręczenia lub ogłoszenia decyzji o pozwoleniu na budowę postępowanie w sprawie stwierdzenia jej nieważności powinno zostać nie tylko wszczęte, ale i zakończone w administracyjnym toku instancji (czyli także przed organem drugiej instancji na wypadek, gdyby od decyzji stwierdzającej nieważność wniesiono odwołanie).

Dotrzymanie tego terminu może w wielu przypadkach okazać się bardzo trudne, dlatego analizowana zmiana powinna doprowadzić także do zwiększenia sprawności działania organów administracji publicznej, które powinny bardziej efektywnie rozpatrywać sprawy dotyczące stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę. Czas pokaże, czy efekt ten uda się osiągnąć jedynie poprzez zmianę przepisu prawa materialnego.

Z drugiej zaś strony, jeżeli nie dojdzie do stwierdzenia nieważności decyzji w okresie 5 lat od jej doręczenia lub ogłoszenia, to w majestacie prawa może dochodzić do realizacji inwestycji, które są w sposób rażący i oczywisty niezgodne z prawem. A w powiązaniu z systematycznym ograniczaniem kręgu stron w postępowaniu o pozwolenie na budowę, coraz trudniejsze może być szybkie eliminowanie z obiegu decyzji kwalifikujących się do uznania ich za nieważne. Innymi słowy, upływ 5 lat automatycznie prowadzić będzie do braku możliwości wyeliminowania z porządku prawnego oczywistego bezprawia.

Niejako na pocieszenie przewidziano po upływie 5 lat możliwość stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa (poprzez odpowiednie stosowanie art. 158 § 2 k.p.a.), co otwiera ścieżkę odszkodowawczą, niemniej jednak często jest to kwestia wtórna wobec skutków, jakie może wywrzeć utrzymywanie w obrocie niezgodnej z prawem decyzji oraz pozostawienie inwestycji zrealizowanej w oparciu o tę decyzję.

Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, gdy np. w wyniku przeoczenia urzędników inwestorowi uda się uzyskać decyzję o pozwoleniu na budowę wieloetapowej, wielorodzinnej zabudowy na terenie, na którym obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza jedynie zabudowę jednorodzinną. Następnie, aby nie zwracać na inwestycję uwagi np. sąsiadów lub mediów, rozpoczęcie budowy można opóźnić o prawie 3 lata (decyzja o pozwoleniu na budowę co do zasady wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 3 lat od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna). Zanim ktokolwiek zorientowałby się, że realizowana inwestycja w sposób rażący narusza prawo, inwestor potrzebowałby jedynie dwóch lat bierności urzędników lub opóźniania i blokowania postępowania administracyjnego w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, aby okazało się, że grupa kilkudziesięciometrowych bloków stoi zgodnie z prawem pośród niskiej zabudowy jednorodzinnej. De lege ferenda należałoby się zastanowić, czy do zachowania terminu 5 lat nie powinno wystarczyć samo wszczęcie postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę.

Rozwiązanie bardzo podobne do wyżej opisanego wprowadzono w art. 59h PrBud, a dotyczy ono niemożności stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Różnica polega na tym, że bieg terminu 5 lat rozpoczyna się od dnia, w którym decyzja o pozwoleniu na użytkowanie stała się ostateczna. A zatem w tym przypadku ustawodawca był bardziej liberalny, bo ostateczność decyzji organu pierwszej instancji następuje później niż chwila doręczenia lub ogłoszenia decyzji.

W obu przypadkach nie ma mowy o prawomocności decyzji. Ma to o tyle znaczenie, że wniesienie skargi do sądu administracyjnego na decyzję o pozwoleniu na budowę lub decyzję o pozwoleniu na  użytkowanie nie wstrzymuje biegu terminu do stwierdzenia nieważności decyzji. Warto o tym pamiętać.

6. Legalizacja samowoli budowlanej po nowemu

Nowelizacja objęła także istotne zmiany w zakresie legalizacji samowoli budowlanych.

Po pierwsze, w przypadku inwestycji, w których od zakończenia budowy upłynęło co najmniej 20 lat, zrealizowanych bez wymaganej decyzji o pozwoleniu na budowę albo bez wymaganego zgłoszenia albo pomimo wniesienia sprzeciwu do tego zgłoszenia, organ nadzoru budowlanego będzie wszczynał tzw. uproszczone postępowanie legalizacyjne.

Co szczególnie istotne z perspektywy inwestorów, w toku uproszczonego postępowania legalizacyjnego nie będzie nakładanyobowiązek zapłaty opłaty legalizacyjnej. Co więcej, organ nadzoru budowlanego nie będzie badał w żadnym zakresie zgodności inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Inwestor zobowiązany będzie jedynie do przedłożenia:

  • oświadczenia składanego pod rygorem odpowiedzialności karnej o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane;
  • geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej obiektu budowlanego;
  • ekspertyzy technicznej, sporządzonej przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia budowlane, wskazującej, czy stan techniczny obiektu budowlanego:
    • nie stwarza zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi oraz
    • pozwala na bezpieczne użytkowanie obiektu budowlanego zgodne z dotychczasowym lub zamierzonym sposobem użytkowania.

Są to zatem dokumenty, które mają jedynie potwierdzić istniejący stan rzeczy. Nie bez przyczyny zatem wskazuje się, że nowelizacja PrBud w zasadzie wprowadziła abolicję dla samowoli budowlanych ukończonych przed ponad dwudziestu laty.

Przedłożenie powyższych dokumentów i ich pozytywna weryfikacja przez organ nadzoru budowlanego będzie skutkowała wydaniem decyzji o legalizacji, która będzie stanowić samodzielną podstawę użytkowania obiektu budowlanego.

Po drugie, nastąpiło przeredagowanie przepisów dotyczących postępowania legalizacyjnego, co ma zwiększyć przejrzystość całej procedury. Wprowadzono także zmiany służące jej uproszczeniu. Podkreślenia wymaga, że inwestor zyskuje możliwość dobrowolnej rezygnacji z postępowania legalizacyjnego. Dotychczas procedura legalizacji toczyła się niezależnie od woli inwestora, a finalnie i tak często kończyła się nakazem rozbiórki z uwagi na brak wniesienia opłaty legalizacyjnej lub przedłożenia wymaganych dokumentów. Nowelizacja PrBud stanowi, że organ na etapie wydania postanowienia o wstrzymaniu robót budowlanych będzie pouczał inwestora o możliwości zalegalizowania obiektu oraz konieczności uiszczenia opłaty legalizacyjnej wraz z zasadami jej ustalenia – w odpowiedzi na powyższe inwestor w ciągu 30 dni będzie miał prawo do złożenia wniosku o zalegalizowanie samowoli budowlanej. Jeżeli się na to zdecyduje, to wówczas zostanie na niego nałożony obowiązek przedstawienia określonych dokumentów w terminie, który nie będzie mógł być krótszy niż 60 dni. Jeżeli inwestor nie złoży wniosku o zalegalizowanie samowoli budowlanej, to organ nadzoru budowlanego wyda decyzję o rozbiórce obiektu.

Warto podkreślić, że nowe przepisy nie mają zastosowania do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem 19 września 2020 r., albowiem w takiej sytuacji zgodnie z przepisem przejściowym stosowane będą przepisy dotychczasowe.

7. Przeniesienie decyzji o pozwoleniu na budowę nie zawsze ze zgodą jej adresata

Istotne ułatwienie z perspektywy inwestorów nastąpiło w procedurze przeniesienia decyzji o pozwoleniu na budowę. Taka sytuacja w przeważającej większości przypadków związana jest ze zmianą właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości. Dotychczas sam ten fakt nie wystarczył do przeniesienia decyzji o pozwoleniu na budowę i każdorazowo wymagana była zgoda byłego właściciela/użytkownika wieczystego (a zatem pierwotnego adresata decyzji).

Znowelizowany przepis art. 40 PrBud stanowi, że zgoda dotychczasowego inwestora, na rzecz którego decyzja została wydana, nie będzie wymagana, jeżeli własność lub uprawnienia wynikające z użytkowania wieczystego nieruchomości, objęte decyzją o pozwoleniu na budowę, po wydaniu tej decyzji przeszły z dotychczasowego inwestora na nowego inwestora.

Pozostaje niejasne, czy w praktyce wystarczające będzie oświadczenie nabywcy nieruchomości o posiadanym prawie do nieruchomości, które jest przecież wymagane w każdym przypadku wniosku o przeniesienie pozwolenia na budowę, czy też organy żądać będą dołączenia dowodu przejścia własności (użytkowania wieczystego) nieruchomości w miejsce zgody dotychczasowego inwestora.  Literalne brzmienie przepisu wskazuje, że wystarczające powinno być oświadczenie, o ile jednak wskaże ono na rodzaj przysługującego prawa do nieruchomości i fakt jego nabycia. Tym bardziej, że zarówno poprzedni jak i nowy inwestor (art. 40 ust. 3 PrBud)  są stronami postępowania o przeniesienie pozwolenia na budowę. Zatem uproszczenie dotyczy zmniejszenia ilości dokumentów dołączanych do wniosku, natomiast nie wyłącza to z postępowania administracyjnego poprzedniego adresata pozwolenia na budowę.

Trzeba zwrócić uwagę, że przepisy art. 40 posługują się pojęciami „dotychczasowy inwestor” i „nowy inwestor”. Uproszczenie polegające na braku obowiązku dołączenia zgody dotychczasowego inwestora dotyczy wyłącznie przypadku, gdy „dotychczasowy inwestor” był jednocześnie zbywcą własności/użytkowania wieczystego, a „nowy inwestor” jest jednocześnie nabywcą własności/użytkowania wieczystego. Skoro tak, to sama zmiana właściciela nie musi oznaczać zmiany inwestora, gdyż inwestorem mogła być wcześniej osoba trzecia a nie poprzedni właściciel. W takich przypadkach, jeżeli dojdzie do zmiany własności nieruchomości elementem chroniącym dotychczasowego inwestora jest to, że z mocy prawa jest on stroną postępowania administracyjnego o przeniesienie pozwolenia budowlanego.

Należy zaznaczyć jeszcze jedną kwestię. Co prawda w coraz mniejszym stopniu, ale nadal występuje w obrocie prawo użytkowania wieczystego. Do przeniesienia użytkowania wieczystego (inaczej niż w wypadku własności) nie jest wystarczające zawarcie umowy (np. umowy sprzedaży), ale konieczny jest jeszcze wpis w księdze wieczystej (art. 27 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami), co jak wiadomo – trwa czasem wiele miesięcy od złożenia wniosku. Ale to jest już zagadnienie do odrębnego omówienia.

Bartłomiej Irlik – radca prawny, specjalizujący się m.in. w obsłudze prawnej procesów inwestycyjnych i budowlanych; odpowiedzialny za obszar praktyki w zakresie prawa ochrony środowiska.

Kategorie
Bez kategorii

Spółki komandytowe będą objęte CIT?

To na razie projekt zmian w prawie, niemniej wiele wskazuje na to, iż już niedługo, bo od 1 stycznia 2021, spółki komandytowe zostaną objęte podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT).

Prawdopodobnie realne obciążenie wynikające z obowiązku zapłaty CIT spoczywać będzie na komandytariuszach spółki (niejako dotknie ich „podwójny” podatek dochodowy, najpierw zapłacony przez spółkę, a następnie przez samych wspólników). Komplementariusze zaś będą mogli od „swojego” podatku odliczyć podatek zapłacony przez spółkę.

Przypomnijmy bardzo skrótowo, iż spółka komandytowa nie jest osobą prawną, należy do grupy spółek osobowych i do tej pory nie płaciła podatku dochodowego od osób prawnych. W spółce komandytowej charakterystyczne jest to, iż co najmniej jeden wspólnik (nazywany komplementariuszem) odpowiada wobec wierzycieli bez ograniczenia, a odpowiedzialność co najmniej jednego wspólnika (nazywanego komandytariuszem) jest ograniczona (art. 101 Kodeksu spółek handlowych). Takie rozwiązanie jest zatem szczególnie interesujące między innymi dla klasycznego układu, w którym pasywny wspólnik inwestuje kapitał, nie angażuje się w bieżące zarządzanie spółką i nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania spółki, a wspólnik aktywny zarządza spółką, ale zarazem ponosi odpowiedzialność za zobowiązania. Oczywiście w praktyce występują także rozliczne rozwiązania odbiegające od tego typowego modelu.

Projekt zmian w CIT, dotyczący między innymi powyższej kwestii, przedstawiony został we wrześniu br.

Piotr Noworyta –radca prawny, partner w Nikiel Wójcik Noworyta odpowiedzialny między innymi za praktykę obejmującą prawo handlowe i prawo spółek, a także kontraktowanie w zakresie działalności operacyjnej podmiotów gospodarczych.

Kategorie
Bez kategorii

Obowiązek zapłaty za niezamówiony transport – czy to możliwe?

Jeżeli odbiorca przyjmie przesyłkę i list przewozowy, to odpowiada za zapłatę „należności ciążących na przesyłce” (w tym przewoźnego). Na nic tłumaczenie odbiorcy, że nie zawarł z firmą transportową umowy, że nie zlecił tego transportu. Odpowiedzialność odbiorcy powstaje bowiem z mocy prawa przez sam fakt przyjęcia przesyłki i listu przewozowego.

Tym samym, odbierając przesyłkę, można być pociągniętym do odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia należnego firmie transportowej i to, mimo iż transport zlecał nadawca przesyłki na swój koszt.

Mogą zatem zdarzyć się sytuacje, w których odbiorca de facto dwa razy musi pokryć koszty transportu przesyłki. Przykładowo, odbiorca zamawia towar u dostawcy i strony „dorzucają” do ceny koszt transportu. Odbiorca płaci dostawcy umówioną cenę wraz z kosztami transportu. Dostawca zleca transport firmie transportowej i też jej płaci. Firma transportowa korzysta z podwykonawcy przy realizacji tego transportu i nie płaci wynagrodzenia podwykonawcy. Towar zostaje dostarczony. Po pewnym czasie firma transportowa (ów podwykonawca) zwraca się do odbiorcy towaru o zapłatę należnego mu wynagrodzenia, który jest tym całkowicie zaskoczony. Okoliczność, iż odbiorca już zapłacił koszty transportu dostawcy nie wystarczy, żeby uwolnić się od odpowiedzialności za zapłatę przewoźnego należnego firmie transportowej…

Jeżeli zatem w działalności firmy ma miejsce zamawianie towarów, które dostarczane są za pośrednictwem firm transportowych (regularnie lub ad hoc), warto zwrócić uwagę na zasygnalizowany powyżej problem odpowiedzialności odbiorcy przesyłki za należności ciążące na przesyłce.

Różne rodzaje transportu rządzą się różnymi prawami i różne przepisy mają do nich zastosowanie. Temat poruszany w tym artykule dotyczy krajowego transportu kolejowego lub drogowego.

Kluczowy przepis mający zastosowanie, to art. 51 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (t.j. Dz.U.2020.8).

A jak to jest w międzynarodowym transporcie, do którego zastosowanie ma Konwencja CRM? O tym w kolejnej publikacji.

Piotr Noworyta – radca prawny, partner w Nikiel Wójcik Noworyta odpowiedzialny między innymi za praktykę obejmującą prawo handlowe i prawo spółek, a także kontraktowanie w zakresie działalności operacyjnej podmiotów gospodarczych.

Kategorie
Bez kategorii

Z życia kancelarii – nowy wspólnik, nowa firma, nowe logo…

Jest nam niezmiernie miło poinformować, że od 1 września br. w roli nowego wspólnika dołączył do nas radca prawny Piotr Noworyta.

Piotr był już z nami związany przed wielu laty, będąc jeszcze aplikantem, po czym przez 12 lat prowadził własną praktykę, współpracując z nami przy wybranych projektach. Ma za sobą łącznie blisko 20 lat doświadczeń zawodowych. Znamy Go jako znakomitego prawnika, posiadającego umiejętność skutecznego rozwiązywania nawet najtrudniejszych spraw, będącego jednocześnie gwarancją profesjonalizmu i najwyższych standardów zawodowych. Prywatnie znamy Go jako dobrego, życzliwego kolegę o dużym poczuciu humoru i wszechstronnego sportowca.

Piotr odpowiadać będzie za sprawy z szeroko rozumianego zakresu funkcjonowania spółek handlowych, a w szczególności dotyczące zakładania, zbywania, łączenia i przejmowania spółek, regulowania relacji między wspólnikami/akcjonariuszami oraz spory między nimi.

Nową wartością będzie niewątpliwie Jego bogate doświadczenie i zaangażowanie w obsługę prawną klientów z obszaru francuskojęzycznego i związaną z tym obsługę inwestycji.

Z uwagi na dotychczasowe bogate doświadczenia, Piotr będzie także zajmował się kontraktowaniem w działalności operacyjnej przedsiębiorców oraz zagadnieniami zgodności działalności gospodarczej z prawem (compliance).

Zmiany w gronie wspólników doprowadziły do równoczesnej zmiany firmy naszej spółki na:

Nikiel Wójcik Noworyta sp.j.

To z kolei skłoniło nas do zmiany naszego logo, które liczymy, że spotka się z ciepłym przyjęciem przez Państwa.

Ale to nie koniec zmian, gdyż jesteśmy w trakcie prac nad naszą nową witryną internetową, a także nad nowymi ofertami dla naszych obecnych i przyszłych Klientów.

Radosław Nikiel – adwokat, wspólnik zarządzający

Bartosz Wójcik – adwokat, wspólnik

Kategorie
Bez kategorii

Nowe sądy (wydziały) i nowa procedura sądowa w sprawach własności intelektualnej

Na każdym kroku widać, że problematyka własności intelektualnej zyskuje na znaczeniu. Nowe technologie, rozkwit narzędzi i platform do komunikacji, rozwój mediów społecznościowych, wzrost znaczenia innowacyjności przy prowadzeniu biznesu, czy wreszcie rozwój
e-commerce i zamiłowanie do marek. To znak naszych czasów. Dostrzegł to również ustawodawca, od 1 lipca 2020 r. wprowadzając do procedury cywilnej postępowanie w sprawach własności intelektualnej oraz wyznaczając specjalne sądy, które będą zajmować się tylko sprawami z zakresu własności intelektualnej.

Przez pojęcie spraw własności intelektualnej rozumiemy:

  • sprawy o ochronę praw autorskich i pokrewnych,
  • o ochronę praw własności przemysłowej,
  • o ochronę innych praw na dobrach niematerialnych,
  • sprawy o zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji oraz
  • wybrane kategorie spraw o ochronę dóbr osobistych (m.in. wykorzystywanie dobra osobistego w celu indywidualizacji, reklamy lub promocji przedsiębiorcy, towarów lub usług oraz sprawy o ochronę dóbr osobistych w związku z działalnością naukową lub wynalazczą).

Od 1 lipca 2020 roku sprawy własności intelektualnej są rozpoznawane w wyspecjalizowanych wydziałach w sądach okręgowych, jako sądach pierwszej instancji, w pięciu miastach (Gdańsk, Katowice, Lublin, Poznań i Warszawa) oraz w sądach apelacyjnych w dwóch miastach (Poznań i Warszawa).

Natomiast w sprawach najbardziej „technicznych” – tj. dotyczących programów komputerowych, wynalazków, wzorów użytkowych, topografii układów scalonych, odmian roślin i tajemnic przedsiębiorstwa – właściwy będzie wyłącznie Sąd Okręgowy w Warszawie.

W sprawach własności intelektualnej wprowadzono przymus fachowego pełnomocnika. Oznacza to, że strona postępowania powinna być reprezentowana przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego. Wyjątkiem od obowiązkowego zastępstwa przez fachowego pełnomocnika są sprawy, w których wartość przedmiotu sporu nie przekracza dwudziestu tysięcy złotych oraz nieskomplikowane, proste sprawy, w których sąd zwolni stronę z obowiązkowego zastępstwa przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego.

Nowelizacja wprowadziła przepisy szeroko regulujące możliwość zabezpieczenia lub uzyskania środków dowodowych, w tym możliwość wezwania osoby trzeciej do udzielenia informacji niezbędnych dla wyjaśnienia sprawy. Z uwagi na specyfikę naruszeń praw własności intelektualnej, w przeciwieństwie do naruszeń praw na dobrach materialnych, uprawniony często nie ma szczegółowej wiedzy odnośnie szczegółów i skali naruszenia, a dowodami w sprawie są dowody cyfrowe, które wymagają szybkiego uzyskania i zachowania. Zabezpieczenie lub wydania środka dowodowego ma się odbywać przy poszanowaniu tajemnicy przedsiębiorstwa.

Wprowadzenie do wymiaru sprawiedliwości wyspecjalizowanych sądów w zakresie własności intelektualnej oceniam raczej pozytywnie. Specjalizacja w tej szczególnej dziedzinie prawa, która podlega nieustannym zmianom i niejednokrotnie wymaga wiedzy technicznej, jest nieunikniona. Rozwiązanie to może przyczynić się do ujednolicenia rozstrzygnięć w podobnych sprawach z zakresu własności intelektualnej, jak również wpłynąć pozytywnie na poprawę sprawności rozstrzygania w tym zakresie. Minusem rozwiązania jest ograniczenie dostępności do sądu. Nie jest zrozumiałe, dlaczego na liście wyspecjalizowanych sądów zabrakło Krakowa, który jest najsilniejszym ośrodkiem uniwersyteckim w Polsce w tej dziedzinie prawa. Zagadką jest także, czy obsada wytypowanych sądów będzie na tyle duża, by podołać rosnącej ilości spraw z zakresu własności intelektualnej.

Magdalena Wojnarowska – adwokat, ukończyła na Uniwersytecie Jagiellońskim studia podyplomowe z zakresu prawa własności intelektualnej oraz odpowiada za ten obszar praktyki w Nikiel Wójcik Noworyta.

Kategorie
Bez kategorii

Przedsiębiorca sam ogłosi swoją restrukturyzację, a egzekucje przeciw niemu zostaną zawieszone – jak działa uproszczona restrukturyzacja i kogo chroni?

W związku z pandemią COVID-19 ustawodawca wprowadził w Tarczy antykryzysowej 4.0 nowy – można by rzec – rewolucyjny typ postępowania restrukturyzacyjnego. Uproszczona restrukturyzacja, bo o niej mowa, jest postępowaniem wszczynanym samodzielnie przez dłużnika, bez kontroli sądu.

Aby otworzyć uproszczoną restrukturyzację wystarczy, że dłużnik samodzielnie dokona obwieszczenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (MSiG). Z tej formy restrukturyzacji może skorzystać każdy przedsiębiorca, spodziewający się w najbliższym czasie kryzysu finansowego. Uproszczona restrukturyzacja póki co jest rozwiązaniem czasowym, które może być wykorzystane do 30 czerwca 2021 r., niezależnie od tego czy problemy finansowe mają związek z COVID-19, czy też mają inne źródło. Warunkiem jest natomiast to, by wartość spornych wierzytelności nie przekraczała 15% sumy wierzytelności.

Korzyści dla dłużników, które daje uproszczona restrukturyzacja, są niebagatelne. Od dnia obwieszczenia w MSiG prowadzone przeciwko dłużnikowi postępowania egzekucyjne zostają zawieszone z mocy prawa. Dłużnik od razu uzyskuje ochronę przed zajęciami (w tym dotyczącymi nieruchomości). Przedsiębiorca w kryzysie jest też chroniony przed możliwością wypowiadania przez kontrahentów kluczowych umów z punktu widzenia jego działalności gospodarczej (np. umów najmu, leasingu czy kredytu).

Od obwieszczenia w MSiG biegnie też czteromiesięczny termin na zawarcie układu z wierzycielami. Postępowania w sprawie zawarcia układu nie prowadzi sąd, lecz wybrany przez dłużnika doradca restrukturyzacyjny, który pełni rolę nadzorcy układu. Jeśli postępowanie nie zostanie ukończone w ustawowym terminie, sąd umorzy procedurę restrukturyzacyjną. Rola sądu ogranicza się więc do zatwierdzenia zawartego układu, względnie do umorzenia postępowania, jeśli restrukturyzacja nie zakończy się sukcesem.

Uproszczona restrukturyzacja zakłada daleko idące ograniczenie roli sądu oraz rozległą ochronę niewypłacalnego lub zagrożonego niewypłacalnością przedsiębiorcy. Udzielenie dłużnikom tak szerokiej ochrony budzi jednak kontrowersje. Przedsiębiorca borykający się z kłopotami finansowymi, bez jakiejkolwiek kontroli sądu, będzie mógł zdecydować o otwarciu uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego, a w konsekwencji doprowadzić do moratorium egzekucyjnego na cztery miesiące. Ryzyko nadużywania uproszczonej restrukturyzacji jest wysokie. Uproszczona restrukturyzacja może być wykorzystywana niezgodnie z jej celem. Dłużnicy, mając pełną świadomość braku szans na zawarcie układu z wierzycielami, mogą sięgnąć po nową procedurę restrukturyzacji wyłącznie po to, by odzyskać kontrolę nad swoim majątkiem, zajętym w postępowaniu egzekucyjnym.

Ryzyko nadużyć ustawodawca starał się ograniczyć przyznając wierzycielom pewne mechanizmy ochronne. Przede wszystkim uproszczona restrukturyzacja ogranicza zarząd dłużnika nad swoim przedsiębiorstwem. Do zawarcia czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu będzie konieczna zgoda doradcy restrukturyzacyjnego. W ten sposób wykluczone zostało ryzyko wyprowadzania majątku z firmy dłużnika. Wierzyciele mogą również domagać się, aby sąd restrukturyzacyjny zezwolił na dalsze prowadzenie postępowań egzekucyjnych. Wreszcie, jeśli dłużnik otworzy uproszczone postępowanie egzekucyjne w złej wierze, wówczas wierzyciele będą mogli domagać się odszkodowania. Powyższe mechanizmy nie kompensują w pełni ryzyka nadużyć, niemniej jednak niepodjęcie próby porozumienia z wierzycielami może przynieść więcej negatywnych konsekwencji, a w najgorszym scenariuszu spowodować upadłość firmy, bez szans na jakiekolwiek zaspokojenie.

Alicja Sobota – adwokat, specjalizuje się m.in. w sprawach z zakresu upadłości i restrukturyzacji, jest autorką publikacji i szkoleń z tego zakresu; obecnie oczekuje na wpis na listę doradców restrukturyzacyjnych.