Kategorie
Bez kategorii

Spółki komandytowe będą objęte CIT?

To na razie projekt zmian w prawie, niemniej wiele wskazuje na to, iż już niedługo, bo od 1 stycznia 2021, spółki komandytowe zostaną objęte podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT).

Prawdopodobnie realne obciążenie wynikające z obowiązku zapłaty CIT spoczywać będzie na komandytariuszach spółki (niejako dotknie ich „podwójny” podatek dochodowy, najpierw zapłacony przez spółkę, a następnie przez samych wspólników). Komplementariusze zaś będą mogli od „swojego” podatku odliczyć podatek zapłacony przez spółkę.

Przypomnijmy bardzo skrótowo, iż spółka komandytowa nie jest osobą prawną, należy do grupy spółek osobowych i do tej pory nie płaciła podatku dochodowego od osób prawnych. W spółce komandytowej charakterystyczne jest to, iż co najmniej jeden wspólnik (nazywany komplementariuszem) odpowiada wobec wierzycieli bez ograniczenia, a odpowiedzialność co najmniej jednego wspólnika (nazywanego komandytariuszem) jest ograniczona (art. 101 Kodeksu spółek handlowych). Takie rozwiązanie jest zatem szczególnie interesujące między innymi dla klasycznego układu, w którym pasywny wspólnik inwestuje kapitał, nie angażuje się w bieżące zarządzanie spółką i nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania spółki, a wspólnik aktywny zarządza spółką, ale zarazem ponosi odpowiedzialność za zobowiązania. Oczywiście w praktyce występują także rozliczne rozwiązania odbiegające od tego typowego modelu.

Projekt zmian w CIT, dotyczący między innymi powyższej kwestii, przedstawiony został we wrześniu br.

Piotr Noworyta –radca prawny, partner w Nikiel Wójcik Noworyta odpowiedzialny między innymi za praktykę obejmującą prawo handlowe i prawo spółek, a także kontraktowanie w zakresie działalności operacyjnej podmiotów gospodarczych.

Kategorie
Bez kategorii

Obowiązek zapłaty za niezamówiony transport – czy to możliwe?

Jeżeli odbiorca przyjmie przesyłkę i list przewozowy, to odpowiada za zapłatę „należności ciążących na przesyłce” (w tym przewoźnego). Na nic tłumaczenie odbiorcy, że nie zawarł z firmą transportową umowy, że nie zlecił tego transportu. Odpowiedzialność odbiorcy powstaje bowiem z mocy prawa przez sam fakt przyjęcia przesyłki i listu przewozowego.

Tym samym, odbierając przesyłkę, można być pociągniętym do odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia należnego firmie transportowej i to, mimo iż transport zlecał nadawca przesyłki na swój koszt.

Mogą zatem zdarzyć się sytuacje, w których odbiorca de facto dwa razy musi pokryć koszty transportu przesyłki. Przykładowo, odbiorca zamawia towar u dostawcy i strony „dorzucają” do ceny koszt transportu. Odbiorca płaci dostawcy umówioną cenę wraz z kosztami transportu. Dostawca zleca transport firmie transportowej i też jej płaci. Firma transportowa korzysta z podwykonawcy przy realizacji tego transportu i nie płaci wynagrodzenia podwykonawcy. Towar zostaje dostarczony. Po pewnym czasie firma transportowa (ów podwykonawca) zwraca się do odbiorcy towaru o zapłatę należnego mu wynagrodzenia, który jest tym całkowicie zaskoczony. Okoliczność, iż odbiorca już zapłacił koszty transportu dostawcy nie wystarczy, żeby uwolnić się od odpowiedzialności za zapłatę przewoźnego należnego firmie transportowej…

Jeżeli zatem w działalności firmy ma miejsce zamawianie towarów, które dostarczane są za pośrednictwem firm transportowych (regularnie lub ad hoc), warto zwrócić uwagę na zasygnalizowany powyżej problem odpowiedzialności odbiorcy przesyłki za należności ciążące na przesyłce.

Różne rodzaje transportu rządzą się różnymi prawami i różne przepisy mają do nich zastosowanie. Temat poruszany w tym artykule dotyczy krajowego transportu kolejowego lub drogowego.

Kluczowy przepis mający zastosowanie, to art. 51 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (t.j. Dz.U.2020.8).

A jak to jest w międzynarodowym transporcie, do którego zastosowanie ma Konwencja CRM? O tym w kolejnej publikacji.

Piotr Noworyta – radca prawny, partner w Nikiel Wójcik Noworyta odpowiedzialny między innymi za praktykę obejmującą prawo handlowe i prawo spółek, a także kontraktowanie w zakresie działalności operacyjnej podmiotów gospodarczych.

Kategorie
Bez kategorii

Nowe sądy (wydziały) i nowa procedura sądowa w sprawach własności intelektualnej

Na każdym kroku widać, że problematyka własności intelektualnej zyskuje na znaczeniu. Nowe technologie, rozkwit narzędzi i platform do komunikacji, rozwój mediów społecznościowych, wzrost znaczenia innowacyjności przy prowadzeniu biznesu, czy wreszcie rozwój
e-commerce i zamiłowanie do marek. To znak naszych czasów. Dostrzegł to również ustawodawca, od 1 lipca 2020 r. wprowadzając do procedury cywilnej postępowanie w sprawach własności intelektualnej oraz wyznaczając specjalne sądy, które będą zajmować się tylko sprawami z zakresu własności intelektualnej.

Przez pojęcie spraw własności intelektualnej rozumiemy:

  • sprawy o ochronę praw autorskich i pokrewnych,
  • o ochronę praw własności przemysłowej,
  • o ochronę innych praw na dobrach niematerialnych,
  • sprawy o zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji oraz
  • wybrane kategorie spraw o ochronę dóbr osobistych (m.in. wykorzystywanie dobra osobistego w celu indywidualizacji, reklamy lub promocji przedsiębiorcy, towarów lub usług oraz sprawy o ochronę dóbr osobistych w związku z działalnością naukową lub wynalazczą).

Od 1 lipca 2020 roku sprawy własności intelektualnej są rozpoznawane w wyspecjalizowanych wydziałach w sądach okręgowych, jako sądach pierwszej instancji, w pięciu miastach (Gdańsk, Katowice, Lublin, Poznań i Warszawa) oraz w sądach apelacyjnych w dwóch miastach (Poznań i Warszawa).

Natomiast w sprawach najbardziej „technicznych” – tj. dotyczących programów komputerowych, wynalazków, wzorów użytkowych, topografii układów scalonych, odmian roślin i tajemnic przedsiębiorstwa – właściwy będzie wyłącznie Sąd Okręgowy w Warszawie.

W sprawach własności intelektualnej wprowadzono przymus fachowego pełnomocnika. Oznacza to, że strona postępowania powinna być reprezentowana przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego. Wyjątkiem od obowiązkowego zastępstwa przez fachowego pełnomocnika są sprawy, w których wartość przedmiotu sporu nie przekracza dwudziestu tysięcy złotych oraz nieskomplikowane, proste sprawy, w których sąd zwolni stronę z obowiązkowego zastępstwa przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego.

Nowelizacja wprowadziła przepisy szeroko regulujące możliwość zabezpieczenia lub uzyskania środków dowodowych, w tym możliwość wezwania osoby trzeciej do udzielenia informacji niezbędnych dla wyjaśnienia sprawy. Z uwagi na specyfikę naruszeń praw własności intelektualnej, w przeciwieństwie do naruszeń praw na dobrach materialnych, uprawniony często nie ma szczegółowej wiedzy odnośnie szczegółów i skali naruszenia, a dowodami w sprawie są dowody cyfrowe, które wymagają szybkiego uzyskania i zachowania. Zabezpieczenie lub wydania środka dowodowego ma się odbywać przy poszanowaniu tajemnicy przedsiębiorstwa.

Wprowadzenie do wymiaru sprawiedliwości wyspecjalizowanych sądów w zakresie własności intelektualnej oceniam raczej pozytywnie. Specjalizacja w tej szczególnej dziedzinie prawa, która podlega nieustannym zmianom i niejednokrotnie wymaga wiedzy technicznej, jest nieunikniona. Rozwiązanie to może przyczynić się do ujednolicenia rozstrzygnięć w podobnych sprawach z zakresu własności intelektualnej, jak również wpłynąć pozytywnie na poprawę sprawności rozstrzygania w tym zakresie. Minusem rozwiązania jest ograniczenie dostępności do sądu. Nie jest zrozumiałe, dlaczego na liście wyspecjalizowanych sądów zabrakło Krakowa, który jest najsilniejszym ośrodkiem uniwersyteckim w Polsce w tej dziedzinie prawa. Zagadką jest także, czy obsada wytypowanych sądów będzie na tyle duża, by podołać rosnącej ilości spraw z zakresu własności intelektualnej.

Magdalena Wojnarowska – adwokat, ukończyła na Uniwersytecie Jagiellońskim studia podyplomowe z zakresu prawa własności intelektualnej oraz odpowiada za ten obszar praktyki w Nikiel Wójcik Noworyta.