Kategorie
Bez kategorii

Przedsiębiorca sam ogłosi swoją restrukturyzację, a egzekucje przeciw niemu zostaną zawieszone – jak działa uproszczona restrukturyzacja i kogo chroni?

W związku z pandemią COVID-19 ustawodawca wprowadził w Tarczy antykryzysowej 4.0 nowy – można by rzec – rewolucyjny typ postępowania restrukturyzacyjnego. Uproszczona restrukturyzacja, bo o niej mowa, jest postępowaniem wszczynanym samodzielnie przez dłużnika, bez kontroli sądu.

Aby otworzyć uproszczoną restrukturyzację wystarczy, że dłużnik samodzielnie dokona obwieszczenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (MSiG). Z tej formy restrukturyzacji może skorzystać każdy przedsiębiorca, spodziewający się w najbliższym czasie kryzysu finansowego. Uproszczona restrukturyzacja póki co jest rozwiązaniem czasowym, które może być wykorzystane do 30 czerwca 2021 r., niezależnie od tego czy problemy finansowe mają związek z COVID-19, czy też mają inne źródło. Warunkiem jest natomiast to, by wartość spornych wierzytelności nie przekraczała 15% sumy wierzytelności.

Korzyści dla dłużników, które daje uproszczona restrukturyzacja, są niebagatelne. Od dnia obwieszczenia w MSiG prowadzone przeciwko dłużnikowi postępowania egzekucyjne zostają zawieszone z mocy prawa. Dłużnik od razu uzyskuje ochronę przed zajęciami (w tym dotyczącymi nieruchomości). Przedsiębiorca w kryzysie jest też chroniony przed możliwością wypowiadania przez kontrahentów kluczowych umów z punktu widzenia jego działalności gospodarczej (np. umów najmu, leasingu czy kredytu).

Od obwieszczenia w MSiG biegnie też czteromiesięczny termin na zawarcie układu z wierzycielami. Postępowania w sprawie zawarcia układu nie prowadzi sąd, lecz wybrany przez dłużnika doradca restrukturyzacyjny, który pełni rolę nadzorcy układu. Jeśli postępowanie nie zostanie ukończone w ustawowym terminie, sąd umorzy procedurę restrukturyzacyjną. Rola sądu ogranicza się więc do zatwierdzenia zawartego układu, względnie do umorzenia postępowania, jeśli restrukturyzacja nie zakończy się sukcesem.

Uproszczona restrukturyzacja zakłada daleko idące ograniczenie roli sądu oraz rozległą ochronę niewypłacalnego lub zagrożonego niewypłacalnością przedsiębiorcy. Udzielenie dłużnikom tak szerokiej ochrony budzi jednak kontrowersje. Przedsiębiorca borykający się z kłopotami finansowymi, bez jakiejkolwiek kontroli sądu, będzie mógł zdecydować o otwarciu uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego, a w konsekwencji doprowadzić do moratorium egzekucyjnego na cztery miesiące. Ryzyko nadużywania uproszczonej restrukturyzacji jest wysokie. Uproszczona restrukturyzacja może być wykorzystywana niezgodnie z jej celem. Dłużnicy, mając pełną świadomość braku szans na zawarcie układu z wierzycielami, mogą sięgnąć po nową procedurę restrukturyzacji wyłącznie po to, by odzyskać kontrolę nad swoim majątkiem, zajętym w postępowaniu egzekucyjnym.

Ryzyko nadużyć ustawodawca starał się ograniczyć przyznając wierzycielom pewne mechanizmy ochronne. Przede wszystkim uproszczona restrukturyzacja ogranicza zarząd dłużnika nad swoim przedsiębiorstwem. Do zawarcia czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu będzie konieczna zgoda doradcy restrukturyzacyjnego. W ten sposób wykluczone zostało ryzyko wyprowadzania majątku z firmy dłużnika. Wierzyciele mogą również domagać się, aby sąd restrukturyzacyjny zezwolił na dalsze prowadzenie postępowań egzekucyjnych. Wreszcie, jeśli dłużnik otworzy uproszczone postępowanie egzekucyjne w złej wierze, wówczas wierzyciele będą mogli domagać się odszkodowania. Powyższe mechanizmy nie kompensują w pełni ryzyka nadużyć, niemniej jednak niepodjęcie próby porozumienia z wierzycielami może przynieść więcej negatywnych konsekwencji, a w najgorszym scenariuszu spowodować upadłość firmy, bez szans na jakiekolwiek zaspokojenie.

Alicja Sobota – adwokat, specjalizuje się m.in. w sprawach z zakresu upadłości i restrukturyzacji, jest autorką publikacji i szkoleń z tego zakresu; obecnie oczekuje na wpis na listę doradców restrukturyzacyjnych.